Kayah – 13 lat na polskiej scenie muzycznej.

Kategoria: Wokalistki

KayahKayah to piosenkarka, która na polskiej scenie muzycznej jest obecna już ponad 13 lat. W ciągu tego czasu pochwalić się może kilkoma nagrodami, które otrzymała za swą twórczą pracę: w 1996 roku otrzymała nagrodę „Fryderyk 95” za muzyczny debiut poprzedniego roku. 1997 roku niezwykle ważnym wydarzeniem dla piosenkarki było otrzymanie tytułu „wokalistki roku” w plebiscycie dla dziennikarzy „Playbox”. W tym temacie bardzo ważnym dla niej momentem była nominacja aż w 8 kategoriach „Fryderyków” – później pod kątem było nadal tak dobrze, jak wcześniej.
Płynnym krokiem przechodząc do bardziej bieżących wydarzeń, w ostatnich dniach, 5 listopada, Katarzyna Rooijens (bo to jej prawdziwe i najprawdziwsze nazwisko) obchodził swoje urodziny. Niewdzięcznym dosyć zadaniem jest wspomnienie na jej wiek – chociaż z obowiązku wypada to zrobić: były to 41 urodziny piosenkarki. Jeśli ktoś zapyta, z kim spędziła ten wyjątkowy dla każdego człowieka dzień, odpowiedź będzie zupełnie jasna dla fanów artystki – od dwóch lat jest ona bowiem z, młodszym skądinąd od niej o 9 lat, liderem zespołu Zakopower, Sebastianem Karpiel-Bułecką. Jak donoszą gazety brukowe, Sebastian powitał ją w ten dzień bukietem róż, a następnie zaprosił na urodzinową, uroczystą kolację. Wiadomo nawet, co jedli podczas tejże kolacji – sushi.
Ostatnio jednak o Kayah wypowiadano się jednak nie tylko w dobrym tonie – ba! Niektórzy nawet mówili o niej bardzo źle. Jednym, a właściwie jedną z takich „niektórych” jest blogerka, która w dodatku śpiewa, Sara May. Okazuje się, jak łatwo jest rzucać oskarżenia i złe słowa na innych – według May, Kayah to hipokrytka „do sześcianu”. Na swoim blogu dziwiła się, że Kayah zrobiła sobie operację nosa oraz zastanawiała się głośno, w jakim celu maluje się i ubiera w strojne ubrania, skoro – jak zacytowała May słowa samej Kayah – „Ciągle wierzę, że są ludzie, którym dźwięki są bliższe niż makijaże i sukienki”. May zarzuciła Kayah, że co innego mówi, a co innego robi. Cóż, ocena całej sytuacji pozostaje każdemu z nas, z osobna, i trudno powiedzieć na ten temat coś podsumowującego – najlepiej czasem zasłonić niektóre sprawy kurtyną milczenia.