W ostatnich dniach rozpoczęły się zdjęcia do najnowszego teledysku Natalii Lesz p.t. „Miss you”. Ta 27-letnia piosenkarka w kwietniu 2008 roku wydała pierwszy album w swej karierze, a „Miss” you” to ósmy utwór z tej płyty. W związku z tym do Warszawy przybył producent z Hollywod, Adam Mortimer, który brał udział również w kręceniu dwóch wcześniejszych teledysków Lesz. Do tej pory Natalia Lesz wydała dwa single – „Power of Attraction” (klubowa wersja tego utworu znalazła się na 24. miejscu rankingu amerykańskiego czasopisamo BillBoard Magazine) oraz „Fall”. Przygotowywanie tego teledysku nie obywa się jednak gładko i bez zakłóceń, ponieważ piosenkarka musi również uczestniczyć w treningach przygotowujących do „Tańca z gwiazdami”, wspólnie z Łukaszem Czarneckim. W środę, czwartek i piątek, 12, 13 i 14 listopada Natalia Lesz ten właśnie trening zmuszona była opuścić z racji przygotowywania teledysku do utworu ze swej płyty. O ile jednak cały trening do „Tańca…” trwa tylko siedem dni, nieobecność aż przez trzy dni może znacząco zaważyć na jej dalszych efektach występów w tanecznym programie. Sama gwiazdeczka określiła zaistniałą sytuację słowami: – Ciężko będzie… i jest w tym sporo prawdy, ponieważ, jeśli zaniedba próby tańca, być może spowoduje to jej odpadnięcie z telewizyjnego konkursu, a byłoby to dla niej prawdopodobnie niemiłym doświadczeniem, ponieważ niektórzy twierdzą, że lubi nagrody.
Na koniec tej krótkiej dawki wieści z życia Lesz, wypada wspomnieć, choć krótko, o debiutanckiej płycie, z której pochodzi utwór, do którego to utworu obecnie przygotowywany jest teledysk. Otóż nazwa tego solowego, debiutanckiego albumu nosi dokładnie taką samą nazwę, jaką nosi piosenkarka – Natalia Lesz. Wśród 13 utworów znajdujących się na płycie, niemal wszystkie są po angielsku i tylko jeden „Fall” ma również swoją wersją polską. Płyta ta została już poznana przez klubowy światek, a jej popularność wzrasta. Ciekawe, jak dalej potoczy się los Natalii Lesz – zarówno płyty, jak i piosenkarki o tym nazwisku.